Znalazłam dzisiaj besta z pytaniami, które mnie fascynują... chciałabym, żebyście go zobaczyli, dlatego wrzucam linka i dodaję, że mam jeszcze wiele więcej podobnych pytań...
http://besty.pl/1319521
czwartek, 28 czerwca 2012
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Muzyka
Kiedy wciskasz słuchawki w uszy cały świat przestaje istnieć. Nie masz wtedy takie wrażenia, że coś ci jakby uciekło? mineło, a ty tego nawet nie zauważyłeś? Że ktoś coś do ciebie powiedział, być może najważniejsze zdanie, jakie mógłbyś w życiu usłyszeć, a ty to ominąłeś, być może mógłbyś zobaczyć najpiekniejszy widok w swoim życiu, a nie zauważyłeś go, bo myslami byłeś gdzie indziej? Tracisz w ten sposób najważniejsze być może chwile swoje swojego życia... tracisz je bezpowrotnie..."nic dwa razy się nie zdarza", a ty gubisz w tłumie swoje życie... gubisz siebie... to straszne jak ludzie tracą swoją odrębność, osobowość, siebie... Wystarczy zdjąć słuchawki z uszu i wsłuchać się w życie, "posłuchać w pełnym słońcu jak pulsuje ziemia", usłyszeć szum wiatry, śpiew ptaków, szelest liści... to takie radosne, wiesz, to daje poczucie jakby ktoś cieszył się, że jesteś na świecie... to piękne uczucie... Spróbujcie!
sobota, 16 czerwca 2012
Hipsterzy
Ostatnio stało się to bardzo modne. Każdy chce być hipsterem, takim innym, niepowtarzalnym. Czy na pewno? Coraz częściej widzimy jak ludzie na siłę starają się szukać swojej inności, czegoś co będzie ich wyróżniać, ale jednocześnie pojawiają się złośliwe uwagi na temat hipsterów: że to osoby, którym nie wychodzi bycie innym, ale przecież każdy jest inny, trochę się w tym gubię... Wracając do tematu, kiedy ktoś nazywa cię hipsterem to dobrze czy źle? Pewnie to zależy od punktu widzenia, ale... zawsze mi się wydawało, że warto być oryginalnym, a co jeżeli oryginalność zamienia się w masówkę? Czy to konieczne obchodzenie się ze swoją indywidualnością? Zawsze mi się wydawało, ze warto być po prostu, ale to (nawiązując do moich wcześniejszych postów) nie jest proste, jeżeli nie wiesz jaki chcesz być naprawdę... Czy to prawda? Czy musi być na świecie tak duża rywalizacja o to kto ma lepsze ciuchy, dodatki, sprzęt? Po co? Przecież nikt na tym nie zyskuje, tylko cierpią przez to ludzie! kto to wymyślił? Dlaczego? Bo miał kasę? Bo nie lubił innych ludzi? Czy to wystarczający powód, żeby ludzie cierpieli?
środa, 4 kwietnia 2012
Kim jestem?
A jeżeli ktoś nie wie kim jest naprawdę? Kim ja jestem? Tego nie wiem sama, każdy definiuje mnie inaczej, bo inaczej zachowuję się w stosunku osób z różnych środowisk. Jedni mówią, że jestem pewna siebie, inni- że nieśmiała. Są rzeczy, których nie da się określić, ja sama taka właśnie jestem- nie daję się szufladkować. Ale dosyć o mnie, bo sama nie wiem kim jestem, kiedy czuję się sobą... Chyba każdy ma taki sam problem, część go olewa, część uważa, że zawsze jest sobą, a ja? Nie mam pojęcia. To może być trudne do zrozumienia, ale nie wiem kim jestem, jaka jestem... Dlaczego tak jest? Dlaczego rodzimy się nic nie wiedząc, a umieramy wiedząc niewiele więcej? Dlaczego ciągle szukamy odpowiedzi? "Kto pyta nie błądzi", ale co dają pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi? Po co nam to? Bóg tak wymyślił? A może stworzył świat i dał nam go w pełnym zaufaniu? Może wiedział, że tak będzie? Może wie co się stanie jutro, za tydzień, za dziesięć lat? A może nic nie wie? Dlaczego dręczą mnie takie pytania? Dlaczego nie mogę żyć normalnie, nie przejmując się tym? Dlaczego wciąż pytam o coś na co odpowiedzi nie ma? Dlaczego?
środa, 28 marca 2012
Kim jesteśmy naprawdę...
Czy można kogoś porównać do jednej rzeczy czy zjawiska? Nie. Chyba każdy ma co najmniej dwie twarze. To normalne. Inaczej zachowujemy się przy rodzicach, a inaczej wychodząc z kumplami. Ale co kiedy ktoś ma swoje trzy, cztery lub więcej stron? Czy to znaczy, że tak naprawdę nigdy nie jest sobą? Idąc dalej tym tropem: Czy to, że ktoś nie mieści się w danej kategorii, znaczy że nie żyje tak, jak powinien? Że jak nie możemy kogoś zaszufladkować, to znaczy, że żyje źle? Nie. Oznacza to po prostu, że ta osoba żyje inaczej niż tego oczekujemy. To dobrze. Nikt nie przyszedł na świat po to, żeby żyć według czyichś oczekiwań. Każdy jest wyjątkowy i tak powinno zostać. Ale wróćmy do różnych twarzy jednego człowieka. Czy to oznacza, że ta osoba nigdy naprawdę nie jest sobą? A co, jeżeli ktoś nie wie kim jest naprawdę?
Subskrybuj:
Posty (Atom)